Podróż przez życie z licznymi przystankami, w tym również autobusowymi
Blog > Komentarze do wpisu

Przystanek wiosenny - gra z nadzieją

I znowu ktoś sobie o mnie przypomniał, i ja przypomniałam sobie o blogu. Inaczej - pamiętałam o blogu, ale brakowało mi kopa psychicznego, żeby się kolejny raz przełamać i zacząć pisać. A tematów zebrało się - ho ho ho, życia nie starczy.

Najważniejsza sprawa: moja córka przeszła swoją drogę krzyżową, koszmar chemii, utratę pięknych włosów, wychudzenie, drastyczny spadek parametrów krwi, wszystko po to, by okazały guz dostał potężne uderzenie leków, wiedzy i kompetencji lekarzy i by się poddał.

I tak się stało, tydzień temu poszedł do kosza. Udało się uratować pierś, a i włosy poczuły wiosnę i zaczynają odrastać.

Jesteśmy niewyobrażalnie wdzięczni lekarzom z gliwickiego centrum onkologicznego, pielęgniarkom, salowym, wszystkim, którzy przyłożyli rękę i umysł do leczenia Ani.

Jesteśmy niewyobrażalnie wdzięczni rodzinie, przyjaciołom, znajomym za wielkie psychiczne i fizyczne wsparcie w ciągu tych siedmiu miesięcy. Dzięki nim wnuczka nie odczuła braku mamy a czasem i obojga rodziców, gdy jechali do kliniki.

Jesteśmy niewyobrażalnie wdzięczni pani pracującej w jednym z tarnowskich ośrodków rehabilitacji, która bezinteresownie znalazła dla Ani dogodny termin. Nie musiała tego robić, ale poświęciła czas, by rehabilitacja mogła rozpocząć się szybko a nie za 3 - 4 miesiące albo w 2020 (bo i taki termin zaproponowano).

Osobiście jestem bardzo zbudowana postawą córki, która po pierwszych porywach załamania nie poddała się  i była dla nas wszystkich źródłem optymizmu i przykładem pokornego ale i dzielnego znoszenia cierpienia.

Problemy syna to osobna sprawa i wrócę do niej, gdy wyjdziemy na prostą

Dziękuję wszystkim moim czytelnikom za dobre słowo, za życzenia i zachęty. 

czwartek, 19 kwietnia 2018, atojaxxl
Tagi: choroba ludzie

Polecane wpisy

Komentarze
2018/04/19 15:20:21
Naprawdę cieszę się bardzo. Pozdrawiam.
-
2018/04/20 02:03:26
Wspaniała wiadomość !!! bardzo bardzo się cieszę! trzymałam kciuki ( sama przez to przechodziłam 5 lat temu) . A jakie dalsze kroki? radioterapia? I czy węzły udało się utrzymać ? Gdyby w czymkolwiek moje doświadczenie mogło się przydać - służę pomocą ! W każdej chwili !!
ciepłe i puchate posyłam
Magda
<*0;ooooo;~~~
-
2018/04/20 02:04:06
Wspaniała wiadomość !!! bardzo bardzo się cieszę! trzymałam kciuki ( sama przez to przechodziłam 5 lat temu) . A jakie dalsze kroki? radioterapia? I czy węzły udało się utrzymać ? Gdyby w czymkolwiek moje doświadczenie mogło się przydać - służę pomocą ! W każdej chwili !!
ciepłe i puchate posyłam
Magda
<*0;ooooo;~~~
-
2018/04/20 11:22:15
Trudno się dziwić niechęci do pisania przy takich doświadczeniach. Cieszę się, że najgorsze za Wami, że wszystko skończyło się dobrze. Pisz, proszę. Masz tutaj ogromnie wiele życzliwych Tobie /Wam dusz.
Życzę dużo zdrowia, siły i optymizmu Tobie i Rodzinie.:)
-
2018/04/22 22:28:46
Cieszę się razem z Wami. Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej :) Przytulam :*