Podróż przez życie z licznymi przystankami, w tym również autobusowymi
Blog > Komentarze do wpisu

Przystanek sklepowy - gra ze snujem

Szczerze mówiąc nie jestem najlepszą klientką. Do sklepu idę z listą zakupów, rzadko ulegam sile promocji, nie lubię bezcelowo kręcić się i obmacywać towar, którego nie mam zamiaru kupować. Ale zaobserwowałam już dawno zjawisko snuja pospolitego, bardzo mnie osobiście irytujące. 

Snuja przychodzi do supermarketu, bierze wózek albo koszyk i zaczyna.... a nie, nie, nie zaczyna go wypełniać zakupami. Zaczyna od włączenia telefonu i wybrania numeru. Idąc wolno między półkami, patrzy niewidzącymi oczami i nawija: a to o swoich problemach uczuciowych, a to o niepasującym do niczego płaszczu, a to o tej podłej Kaśce, która znowu przystawia się do snujowego partnera itp itd. Czasem coś weźmie do ręki, ale zaraz odkłada, bo nawet nie pamięta, co wzięła. Czasem zmęczona chodzeniem przystanie z wózkiem w poprzek alejki sklepowej, ale nawijać nie przestaje. 

Wczoraj miałam pecha. Snuja co chwilę stawała na mojej drodze i bardzo się irytowała, gdy prosiłam o przesunięcie wózka. "Nawet porozmawiać spokojnie nie dadzą, co za ludzie". 

Nie skończyła rozmowy nawet przy kasie. Wyłożyła na taśmę kilka niezbędnych do przeżycia drobiazgów, po czym wróciła do działu nabiałowego. Kolejka czekała, ponieważ kasjer zdążył skasować te drobiazgi. Snuja nieśpiesznie wzięła kostkę masła i nadał gadając do telefonu raczyła podać kasjerowi. Ten skasował i grzecznie poprosił o końcówkę drobnych. Spiorunowała go wzrokiem, przerwała na chwilę i wypaliła: "Nie widzisz (tak, tak !!!), że rozmawiam? Nie mam drobnych, ty masz mieć ". Kasjer młody chłopak, poczerwieniał i jakoś tam sobie poradził. 

Zastanawiam się, gdzie się takie coś wychowało a raczej uchowało.

Jakie wzory wyniosło z domu.

Czy w słowniku tej osoby jest w ogóle szacunek dla innych?  

niedziela, 04 grudnia 2016, atojaxxl
Tagi: ludzie

Polecane wpisy

Komentarze
2016/12/04 15:29:33
:))))
Dziwno i straszno:D
-
2016/12/07 16:14:14
Takich ludzi, o jakich napisałaś jest pełno wokół nas. I co ciekawe, w starciu z nimi, to my się wycofujemy, nie one. Przynajmniej ja tak mam. Nie lubię wchodzić z nimi w kłótnie i przepychanki. Serdeczności przesyłam.
-
2016/12/12 09:42:28
ha ha ha adoptuje "snuje" pozwolisz prawda? :D

nie cierrrrrrrrpie robić zakupów i jak już muszę, robię to w tempie błyskawicznym, nie cierpię do tego stopnia, że nie mogłam się doczekać, aż dzieciątka urosną na tyle, żeby je wysyłać po zakupy, ciuchowe dla nich też, kocham katalogi i internet choćby właśnie za to, że tam można robić zakupy :)))