Podróż przez życie z licznymi przystankami, w tym również autobusowymi
Blog > Komentarze do wpisu

Przystanek obserwacyjny - gra z Perseidami.

Przygotowywałam się starannie. Wygodny fotel, kawa, owoce, silna lornetka, lista życzeń. Chciałam jechać na działkę, bo tam egipskie ciemności i gwarancja pełnego widoku na czyste niebo. Ale G. nie chciał a ja bałam się zostawiać go samego w nocy. Balkon też się nadawał do obserwacji, okolica nie jest tak naszpikowana światłami jak centrum.

Po 22.00 zainstalowałam się na balkonie i czekałam jak zaczną spadać. Z odgłosów dochodzących z innych balkonów wnioskowałam, że przynajmniej część sąsiadów również na to czeka. Zapomnieliśmy, że nad naszymi głowami krzyżują się korytarze powietrzne lotnictwa cywilnego: z północy na południe i ze wschodu na zachód i zarówno w dzień jak i nocy korytarzami tymi podążają dziesiątki samolotów.

Co jakiś czas na niebie ukazywał się błyszczący punkcik wywołujący najpierw euforię ("patrz, patrz, leci, pomyśl życzenie") a później rozczarowanie, gdy okazywało się, że to tylko samolot, bo mu "pod ogonem świeci na czerwono" jak orzekł autorytatywnie sąsiad z lewej.

Po 23.00 u sąsiadki z góry zapaliła się całoroczna iluminacja balkonu rozpraszając nam niepotrzebnie ciemności. Później zaczęły opadać... Nie, nie gwiazdy !!! Sąsiadka z góry chcąc sobie widocznie urozmaicić oczekiwanie rozwiesiła mokre, długie zasłony, które przesłoniły mi część MOJEGO nieba. Noż kurde mol, myślę sobie, co ja zobaczę ? Delikatna interwencja pomogła ("wiesz, nie pomyślałam o tym").

Czekamy. Pierwsza Perseida - pierwsze życzenie. Piękna, rzekłabym:soczysta, wyraźna linia. Ale i tak wiem, że spełnienie zależy tylko ode mnie. Ale co tam.

Przed naszymi oczami przeleciał sypiąc iskrami pet z czwartego piętra. Pechowo (a może celowo) wpadł w kopkę siana po koszeniu trawy, suchego jak pieprz. Zaczęło się tlić, co nas wszystkich zmobilizowało do akcji gaśniczej. Udanej. Wystarczyło wiadro wody chluśnięte z parteru.

Następne Perseidy - następne życzenia. Niewiele ich miałam, ale też i spadające gwiazdy pojawiały się rzadko. Po 2 w nocy upewniwszy się, że G. śpi jak suseł wyszłam kilkaset metrów dalej na wolną przestrzeń. Boże mój, jaki to był widok. Jakby nagle niebo wysypało na nas wszystkie swoje skarby. Stało nas tam ok. 40 osób wpatrzonych w górę. Taka fajna wspólnota ludzi.

Gwiazdo ostatnia, najpiękniejsza, spełnij to moje jedyne życzenie, którego realizacja nie zależy ode mnie. Z każdym innym sobie poradzę :)

czwartek, 13 sierpnia 2015, atojaxxl
Tagi: wydarzenia

Polecane wpisy

Komentarze
2015/08/13 19:56:55
Oby Ci się wszystkie życzenia spełniły! :)
-
2015/08/13 22:24:22
Mam nadzieje, że te życzenia się spełnią.
-
2015/08/14 17:06:01
Bbm, ilenka50 - bardzo dziękuję :)
-
2015/08/17 19:36:32
Spełni się Twoje życzenie, tylko musisz mocno wierzyć, ze sie spełni.
-
2015/08/19 14:08:35
Mój znajomy ma tylko jedno marzenie na takie okazje - wygrać w totka ze 12 milionów to już sobie sam resztę życzeń spełni ;)

Dużo szczęścia dla Ciebie i spełniania marzeń :))

-
2015/09/05 11:01:16
Spełnienia marzeń.