Podróż przez życie z licznymi przystankami, w tym również autobusowymi
Blog > Komentarze do wpisu

Przystanek ze snu

Dziś ważna data historyczna, rocznica agresji ZSRR na Polskę i rocznica ostatecznego opuszczenia naszego kraju przez żołnierzy tegoż agresora, choć podobno przebywali u nas tak długo w celach pokojowych. Jak było tak było, w każdym razie ja się cieszę, że już tych młodzieńców ściskających jakieś grosze w garści nie spotykam w naszym sklepie. Stacjonowali bowiem niedaleko naszego miasta i po otrzymaniu żołdu przyjeżdżali na zakupy.

Dla mnie prywatnie 17 września ma inne znaczenie. Zaznaczam od razu, że należę do ludzi myślących racjonalnie, jestem daleka od wróżb, magii i horoskopów. A jednak...

Ponad 25 lat temu miałam rozmaite problemy osobiste, z każdej strony coś się sypało i rozpadało. Miałam więc też problemy z zasypianiem. Pewnej nocy jednak spałam dobrze i mocno.

I przyśnił mi się mój Dziadek Stefan. W swoim odwiecznym czarnym garniturze, białej koszuli ciasno zapiętej pod szyją, siedział na wozie zaprzężonym w dwa konie. Ja siedziałam na kamiennym progu domu moich Dziadków, w którym się wychowałam. Zapytałam Dziadka, dokąd jedzie. Odpowiedział: jak to gdzie, na jarmark do Ł.

A ja wtedy zaczęłam prosić: Dziadziu, weź mnie ze sobą, tak mi tu źle, nic mi się nie udaje, wszyscy mają do mnie o coś pretensje, ja już tu nie chcę być, zabierz mnie ze sobą.

A Dziadek popatrzył na mnie tymi swoimi siwymi oczami i powiedział: O nie, moja wnuczko, Ty musisz tu zostać, Ty masz jeszcze dużo do zrobienia. Ale będę o Tobie pamiętał, przyjdę po ciebie 17 września. Zaciął konie i odjechał w jakąś taką chmurę dymu z pastwiska, przez którą nie było widać drogi.

Sen mara. Tak, ale wtedy, gdy we śnie odbyłam tę rozmowę z Dziadkiem, On już nie żył od kilkunastu lat. Pochowaliśmy Go w tym odwiecznym i jedynym czarnym garniturze a ja osobiście zapinałam Mu tę białą koszulę ciasno pod szyją.

Od tego czasu mam głębokie przekonanie, że Dziadek wyznaczył mi datę odejścia z tego świata. Zapomniał tylko dodać roku...

PS Będę jak co roku siedzieć do północy i porządkować papiery... Mam nadzieję, że jutro się odezwę :)

wtorek, 17 września 2013, atojaxxl

Polecane wpisy